Postanowiłam dołączyć do fejsbukowego 'wyzwania', które polega na przeczytaniu co najmniej 52 książek w tym roku. Chociaż uwielbiam czytać taka ilość trochę mnie przeraża, jednak chcę spróbować. Pomyślałam, że będę się z Wami dzielić moimi obecnymi lekturami- niektóre będą bestsellerami, inne nie będą bardzo popularne, a zdarzą się również lektury na studia, gdyż takie też wliczają się w wyzwanie ;)
Pierwsza książką po jaką sięgnęłam w nowym roku jest 'Girl Online' napisana przez Zoe Sugg. A zaczęłam ją czytać przypadkiem- dostałam Kindle pod choinkę i chciałam zobaczyć, jak wygląda pobieranie z Amazon oraz samo czytanie i akurat padło na tę ksiązkę.
Tak jak się spodziewałam, książka okazała się bardzo lekką lekturą, jednak mimo wszystko czytało mi się ją bardzo przyjemnie, a nawet się wciągnęłam. W wielkim skrócie opowiada o przygodach nastolatki z jej przyjaciółmi, o pierwszej miłości i o świecie online. Jako że uwielbiam Zoe Sugg wiedziałam, że prędzej czy później sięgnę po tę książkę i w końcu się to zdarzyło.
Tak jak się spodziewałam, książka okazała się bardzo lekką lekturą, jednak mimo wszystko czytało mi się ją bardzo przyjemnie, a nawet się wciągnęłam. W wielkim skrócie opowiada o przygodach nastolatki z jej przyjaciółmi, o pierwszej miłości i o świecie online. Jako że uwielbiam Zoe Sugg wiedziałam, że prędzej czy później sięgnę po tę książkę i w końcu się to zdarzyło.
Samo czytanie zajęło mi tylko kilka dni. Czytałam książkę w języku angielskim. Jest napisana lekkim językiem i czyta się ją bardzo przyjemnie. Bałam się, że będzie to książka przeznaczona dla dziewczynek, jednak myliłam się i serdecznie polecam tą lekturę fanom Zoelli. Na razie na pierwszy plan wysunęła się u mnie zbliżająca się sesja (...) ale za jakiś czas na pewno sięgnę po drugą część książki.
W przerwach między planowaną nauką czytać będę 'All the bright places' oraz niedokończone przed moim wyjazdem do Anglii 'W śnieżną noc'.
Do napisania!
1/52 przeczytanych książek w 2016 roku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz