Wiem, że miałam nie czytać żadnych nowych nabytków książkowych, ale nie mogłam się powstrzymać... Czytałam kilka recenzji tej książki i mniej więcej połowa z nich była pozytywna. Tekst budzący tak różne opinie zaintrygował mnie, choć widząc objętość dzieła w księgarni trochę się przeraziłam, jednak czytanie zajęło mi około trzech dni. Jeśli chcecie poznać moją opinię, zachęcam do dalszego czytania.
Jestem pewna, że większość z Was wie, o czym opowiada ta książka, a jeśli nie to krótko przybliżę Wam jej treść. Głowna bohaterka Tessa zaczyna pierwszy rok studiów. Jest pilną uczennicą, przygotowuje zadania tydzień wcześniej i uczęszcza na każdy wykład. Trafia do jednego pokoju w akademiku z całkiem inną od niej Steph. Steph jest imprezowiczką i powoli wkręca Tessę do swojego świata. Dzięki niej pilna uczennica poznaje Hardina, który okaże się być dla niej kimś więcej niż zwykłym znajomym...
Historia dość banalna, jednak bardzo wciągająca. Ja wprost nie mogłam się oderwać od książki, z niecierpliwością czytałam kolejne rozdziały. Nie sądzę, aby była to wersja '50 Twarzy Greya' dla młodzieży. Za dużo w niej uczuć, a sceny zbliżeń są krótkie i nie tak dokładne jak w Grey'u. Nie spodziewałam się, że aż tak wciągnę się w taką historię, jednak tak właśnie się stało i nie mogę się doczekać, aż przeczytam kolejną część.
Swoją drogą, nie wiem czy to tylko moje odczucia, ale bardzo utożsamiam się z główną bohaterką. Sam fakt, że studiujemy ten sam kierunek, podejście do imprez i innych rzeczy sprawił, że przyjemnie czytało mi się tę książkę i wkrótce na pewno sięgnę po drugą część.
5/52

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz